wtorek, 3 marca 2015

Korzenie - Ormianie albo O słodkości i upadku marzeń

Pierwsi Ormianie, tzw "starej" emigracji trafiali do Polski już od połowy XIV wieku. Przywileje, które otrzymali od królów polskich począwszy od Kazimierza Wielkiego stworzyły podstawę prawno-polityczną do ich funkcjonowania w Polsce. Zasiedlali w znacznej mierze południowo-wschodnie krańce ówczesnej Rzeczpospolitej. Mimo otwartości na inne nacje i kulturę lokalną zachowali własną odrębnośc w wielu sprawach kulturowych, obyczajowych i ...kulinarnych. 

Moje wyobrażenia o tradycyjnych słodyczach ormiańskich ukształtowały, z jednej strony ulubiony tort mojej babki Jagi a z drugiej wiedza o słodkościach typowych dla tamtego rejonu. Ten drugi pogląd potwierdziła wnikliwa lektura Kuchni ormianskiej. Mamy pachlawę (ciasto orzechowo-miodowe), nazuk (ciasto drożdżowe z nadzieniem) kozinak (deser migdałowy) i gata (ciasto drożdżowe).

Niestety nie znalazłam tam przepisu na tort ormiański babki Jagi. Do niego najbliżej jest temu z Misianki. Lepki nugat mocno miodowy i orzechowy zarazem. Nie przepadam za słodyczami a jak już to muszą byc naprawdę "ciężkie" i "esencjonalne". Bo je się ich mało. Taki właśnie jest tort ormiański. Poszukałam w Internecie i trafiłam na kilka przepisów. Niestety nie ma "pod ręką" mojej drogiej L., którą mogłabym poprosic o upieczenie "wspomnień z dzieciństwa" (och jakiż obłędny robi ona tort mocca! Gdzie jesteś moja kochana??!!) No więc musiałam poradzic sobie sama...

Poddałam analizie przepisy z: WhitePlate i CioccolatoGatto. 

Załamałam się...przepis przewyższał moje umiejętności cukiernicze o kilka poziomów... A wpis na blogu już "zaklepany". Trudno...poddałam się. Rzadko mi się to zdarza. Pozostało mi więc jedynie udac się do Misianki i nabyc drogą kupna tort. A może jednak???


A oto klęska i upadek marzeń ....:


Poległam już na etapie blatów, brnąc w masę zrobiłam błąd...którego ddokumentacji foto tu nie pokażę....

Więc macie dwie możliwości:
1. Kupujecie tort w Misiance
2. Podejmujecie rękawice i ...pieczecie...wtedy pamiętajcie, że :
Ciasto musi odstac około dwóch, trzech dni jak słusznie zauważyła Liska z White Plate, bo od niej wzięłam ten przepis. Poczekacie? Poczekamy!

A jeśli chcecie to proponuję wypróbowac czeską Marlenkę od Aleksandry bo to ciastko rozsławione przez ormiańską rodzinę Avetisyan.