piątek, 14 lipca 2017

Gruszka. Wiśnia. Porzeczki

Konfitura staropolska nie jest prostym przepisem typu 1 kg owoców na 3/4 kg cukru. O nie. Wszak to konfitura staropolska. Musi byc "pieprzno i szafranno" . Efekt powalający smakowo. Dla mnie może się schowac "malina z calvadosem" czy inne "takie-tam". Proponuję zrobic dziś w małych "urokliwych" słoiczkach a w grudniu jak znalazł będą słodkie "home-hand-made" podarki pod choinkę. 

A tak w nawiązaniu do literatury to czy ktoś czytał "Dzikie Ziele" Marii Dąbrowskiej? Pewnie nie z własnej woli. A szkoda. Ja w ramach uzupełnienia wiedzy przeszperałam literaturę wielkich polskich feministek i to co znalazłam o owocach akurat o:


Marynki nie było ani przy jednych truskawkach, ani przy drugich. Wobec tego pani zanurzyła się w stary ogród, bardziej zacieniony i chłodny. Nie rosły tam kwiaty ani ogrodowizny. Jedne drzewa rozpościerały swoje gałęzie po trawnikach, inne były olbrzymie jak drzewa w puszczy i roniły swój drobny owoc z niedosiężonej wysokości.
Naprzeciwko cukrówki, pod którą leżały porozstrzaskiwane gruszki lepkie od soku, w cieniu zdziczałych malin spała Marynka — ogromna i wspaniała — z wyrazem słodyczy na różowym obliczu. Naokoło były porozrzucane ogryzki cukrówek.
 Smakowicie się czyta. Soczyście.

Konfitura Staropolska

3/4 kg gruszek
70 dkg cytryn
1 kg miodu lipowego
1 szkl wydrylowanych wiśni
1/2 szkl wy-szypułkowanych czerwonych porzeczek
1/2 szkl rodzynek sułtanek
1/2 szkl winiaku

Wisnie zalewam winiakiem. Przykrywam i zostawiam na 2-3 godziny. Rodzynki sparzam i osączam. Cytryny obieram ze skórki. Kroję na 8, "wybieram" z nich pestki i "obieram" osłonkę. Gruszki pozbawione gniazd nasiennych i skórki również kroję na ósemki. W konfiturowym rondlu rozgrzewam miód i wkładam do niego gruszki, cytryny, wiśnie z winiakiem i rodzynki. Gotuję około 15 minut na bardzo małym ogniu. Lekko studzę. Dodaję porzeczki. Lekko wstrząsam całością. Zagotowuję, odszumowuję i znów smażę tylko tym razem 40 minut. Moment zdjęcia z ognia to ten gdy owoce są szkliste. 

Konfiturę przekładam do słoików, zamykam, pasteryzuję w piekarniku przez 20 minut.