piątek, 10 kwietnia 2015

Kulinarna wyprawa na Kurpie - Zupa klopsowo-serowa

Kurpiowska zupa klopsowo-serowa wg. przepisu pani Marii Kutnik do złudzenia przypomina mi zupę neapolitańską podawaną przez moją babkę z Powiśla. Postanowiłam więc nie robic dwóch wersji a jedynie "namieszac" w garnku po kurpiowsku i ...pożenic smaki. Mamy więc w ostatecznej formie moją autorską wersję kurpiowsko-neapolitańską:)



Zupa klopsowo-serowa

0,5 kg mięsa mielonego
1 jajko
3 łyżki kaszy jaglanej
200 g pieczarek
4 serki topione
1 por
1 szklanka zielonego groszku (mrożonego)
1,5 l wywaru z warzyw
sól, pieprz, natka

1 filiżanka makaronu
1 filiżanka startej goudy
3 łyżki startego parmezanu


Mięso przygotowuję jak na kotlety mielone zamiast bułki dodając ugotowanej kaszy jaglanej. Doprawiam i gotuję wrzucając na gorący wywar z warzyw. Kulki a raczej gałki powinny byc wielkości ciut większej niż owoce wiśni. Dodaję zielony groszek. Po około 2 minutach wyjmuję łyżką cedzakową i groszek i klopsiki. Pory kroję na kawałki i dodaję do wywaru. Pieczarki kroję oddzielając ogonki od kapeluszy. Ogonki i pory miksuję z częścią wywaru i dodaję do reszty.

Do wywaru dodaję pokrojone w cienkie półplasterki kapelusze. Gotuję około 7 minut. Serki miksuję z częścią wywaru i wlewam do reszty. Wkładam klopsiki i groszek. Dosmaczam. Zagotowuję. Posypuję natką.

Makaron łazanki lub orecchiette sprawdza się idealnie w roli węglowodanu "uzupełniającego". Dodatkowo ścieram ser żółty - goudę i parmezan - około 1 filiżanki pierwszego i 2 łyżki drugiego. Posypuję już na stole, tuż przed zanurzeniem łyżki w zupie.