piątek, 4 lipca 2014

Kogel-Mogel

Nie znoszę jeździć na urlop bo zawsze jak wracam to w pracy jest straszny kogel-mogel - powiedziała do mnie wczoraj A. pytana o plany wakacyjne. A mnie jakby trafił piorun z jasnego nieba.... Zamieszanie? Chaos? O nie! Po prostu przypomniał mi się smak dzieciństwa. Deseru, który moja babcia robiła "na szybko" lub przy okazji przygotowywania świątecznych ciast. 

Prosty jak budowa przysłowiowego cepa deser z utartych surowych żółtek z cukrem jest w naszej kuchni od mniej więcej XVII wieku. Jak wiele innych lokalnych potraw zawdzięczamy go Żydom - Jidysz גוגל מוגל

Z uwagi na swoją prostotę i deficyt dostępu do słodyczy w czasach kryzysu lat 30-tych i PRL był bardzo popularny.



Kogel-Mogel  

3 żółtka
6  łyżek cukru


Biorę jajka od Teodorowiczów i oddzielam biała od żółtek. Białka czekają w lodówce na bezę. Żółtka ucieram z cukrem i to wszystko. Posypuję kakao. Podaję na stół.

Coś więcej?