piątek, 28 kwietnia 2017

Korzenie - Galicja - kurczak po krakowsku

Najbardziej znana wersja kurczaka w wykonaniu mojej baby Jagi.  Przepis przywiozła z Krakowa, gdzie po Powstaniu Warszawskim osiedli z dziadkiem na jakiś czas. Idealny dla tych, którym nadzienie z dodatkiem wątróbki nie pasuje. 


Kurczak po krakowsku

1 kurczak
10 dag kaszy krakowskiej (gryczanej)
1 białko
1 jajko
szklanka wody
5 dag masła
sól, pieprz
zielenina (szczypiorek i pietruszka)
3 łyżki oleju słonecznikowego

Kurczaka nacieram solą i pieprzem, skrapiam lekko olejem, wkładam przykrytego na całą noc do lodówki.Suchą kaszę podsmażam na łyżce masła, dodaję wodę i gotuję na sypko. Studzę. Do ostudzonej kaszy dodaję posiekaną zieleninę, jajko i pozostałe masło. Doprawiam. Białko ubijam na sztywną pianę. Następnie masę delikatnie mieszam  z białkiem. Farszem nadziewam kurczaka, zszywam otwór w tuszce. 

 
Do naczynia z pokrywą (najlepiej żeliwnego) wlewam olej, wkładam kurczaka, przykrywam pokrywą i piekę ok. 1 godziny, w temp. 180C. Po godzinie odkrywam kurczaka, zwiększam temperaturę do 200C i piekę jeszcze ok. 15-20 minut, aż skórka się zrumieni.


Ważne:
Wyjmuje kurczaka z piecyka, przykrywam folią i zostawiam na ok. 15 minut, aby wszystkie soki ładnie przeniknęły całą pieczeń.