wtorek, 23 czerwca 2015

Pierwsze śniadanie, drugie....

Targ Śniadaniowy to chyba najstarszy pomysł w Stolicy na "śniadanie na trawie". Żoliborski pomysł (na skwerze w Al. Wojska Polskiego) rozmnożył się w 2014 na Wolę i Moczydło a też i Targówek. I mnoży się dalej:)

Czy warto tam/tu zajrzec? Miejsce nie może byc uznane za "intymne" bo targ się nieźle rozrósł ale jest gdzie zrobic zakupy, pokucharzyc, zdeponowac kreatywnie dzieci...no i oczywiście zjeśc śniadanie.  W niedzieę proponuję wyskoczyc na drugie śniadanie wraz ze spacerem nad Wisłą, w okolicy klubu Pomost 511 na Le Targ nad Wisłą.

Targów co roku jest mnogość, jedne się pojawiają inne znikają. Taka już ich "gwiazdorska" rola. Wolę więc pewniaka jakim jest TŚ. Ale pamiętajcie, że imprez na Targu Śniadaniowym jest mnogość, warto więc obserwować ich FB Profil.





piątek, 19 czerwca 2015

Smażony pstrąg

Wzięło mnie na ryby. Jak bohaterów ulubionej kreskówki Panny O - Pingwiny z Madagaskaru. No wzięło nieziemsko więc by zadoścuczynic kulinarnym żądzom zerknełam do wydawnictwa "Specjały Kuchni Mazowieckiej" i znalazłam tam proste i szybkie danie. Rybne oczywiście. W dwa kwadranse gotowe pod warunkiem wcześniejszego zakupu pstrąga. Tegoż kupiłam w polecanym wcześniej sklepie pod Halą. No to do patelni!


Smażony pstrąg

3 pstrągi 
3 ząbki czosnku
 3 łyżki mąki
3 łyżki masła
3 łyżeczki soku z cytryny
sól, biały pieprz
olej do smażenia


 
Zanim zajmę się rybą, muszę drobno posiekać obrany czosnek. Ucieram masło i mieszam je z sokiem z cytryny, czosnkiem i koperkiem. Aby całość zachowała świeżość, odstawiam do lodówki. Oprawione ryby oprószam solą. Do wnętrza każdej z nich wkładam po jednym ząbku czosnku. Polewam ryby przygotowaną wcześniej "marynatą". Obtaczam dokładnie w mące i smażę na mocno rozgrzanym tłuszczu, aż ryby uzyskają złoty kolor.
Tak przygotowane pstrągi doskonale smakują w połączeniu z frytkami bądź kartoflami z wody