piątek, 20 lutego 2015

Korzenie - Ormianie - Chleba naszego...

Dla Ormian chleb zawsze zajmował istotne miejsce. Widac to najlepiej w języku. Zamiast określenia "jeśc obiad", "jeśc śniadanie" stosuje się "jeśc chleb". 

A lawasz to bardzo specyficzny chleb. Specyficzny bo nie wygląda jak klasyczny żytni, razowy czy bułka paryska. Wizualnie przypomina macę lub pitę. Bardziej swojsko? Podpłomyk. Chleb robiony jest z mąki niekwaszonej czyli nie podlegający fermentacji. 

Nie zrobi się lawaszu(a) bez specjalnego pieca. Tonir, bo to o nim mowa, o kształcie przypominającym czworoboczny namiot z otworem dymnym. Piec jest wkopany w ziemię do około 1 metra i ma kanał (rurę?) którą powietrze dociera do pieca.

Ciasto do wypieku przygotowuje się z mąki pszennej. Przesiewa się ją przez sitko kilkakrotnie i wyrabia z wodą i solą (100 kg mąki i 1,5 kg soli). Jeśli chcą miec pewnośc, że ciasto nie odpadnie od toniru dodaje się zakwas. Ciasto rośnie 1,5 godziny. Potem jest dzielona na kawałki i znów odstawione do wyrastania a następnie rozciąga i przykleja do wewnętrznej ścianki toniru. Wypieka przez 3 do 5 minut.

Przepis na poniższy chleb wzięłam z kuchniplus.pl, łatwiejszy do wykonania z uwagi na brak toniru:)




Lawasz
 
500 g mąki (typ 500)
woda do wyrobienia ciasta
szklanka zakwasu
2 łyżki oleju 
sól

Mąkę łączę z zakwasem, wodą i wyrabiam ciasto. Na koniec do ciasta dolewam oleju. Doprawiam solą i ponownie zagniatam ciasto kilka razy. Gotowe ciasto przykrywam ściereczką i odstawiam do wyrośnięcia. Ciasto dzielę na kawałki. Z kawałków wyrośniętego ciasta rozwałkowuję cienkie placuszki. Piekę je na blasze lub kuchni z fajerkami.