piątek, 28 czerwca 2013

Zupa truskawkowo - rabarbarowa

Rabarbar pamiętam najlepiej z dwóch domowych potraw: placka drożdżowego z rabarbarem i kompotu. Oba produkcji mojej babki - Baby Jagi. Przeglądając Kuchnię Regionalną pani Szymanderskiej natrafiłam na inną propozycję prosto z mazowieckiej kuchni. 


Zupa truskawkowo-rabarbarowa

25 dag rabarbaru 
75 dag truskawek 
1 szklanka białego wina deserowego 
1 łyżka mąki kukurydzianej 
1 łyzka otartej skórki z cytryny
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1/2 szklanki śmietany
1 łyżka miodu
3 łyżki cukru 
sól




Kroimy drobno  oczyszczony z włókien rabarbar. Truskawki płuczemy i obieramy. 1/3 owoców miksujemy z winem i miodem. Pozostałe owoce kroimy na cztery i odkładamy. Rabarbar zalewamy 2 szklankami wrzątku, dodajemy do niego przyprawy (gożdziki, skórkę, sóli cukier) a następnie gotujemy 10 minut. Miksujemy i zagotowujemy dodając  zawiesinę zrobioną z mąki i wody (2-3 łyżki) i gotujemy przez 5-6 minut. Studzimy. Następnie łączymy ze zmiksowanymi truskawkami, schładzamy. Przed podaniem dodajemy śmietanę i dekorujemy pozostałymi owocami. 
  
Zupa wychodzi dość gęsta i tak naprawdę jest deserem a nie zupą. Panny O nie zachwycił, mnie smakował choć myślę, że gdyby go zrobić w wersji musu byłby lepszy. Z dzieciństwa pamiętam zupy owocowe będące podgrzanym - do poziomu "letni" - kompotem z drobnymi kluseczkami. 

piątek, 21 czerwca 2013

Smaczni Producenci - Rysiny

 Rysiny to miejsce, które warto odwiedzić w celach spożywczych w trzech porach roku. Późną wiosną wyprawić się na truskawki, w środku lata na maliny i pomidory. Daleko nie mamy bo Rysiny zlokalizowane są na warszawskiej Białołęce w pobliżu gospodarstwa pana Majlerta, o którym pisałam niedawno. 

Pomidory w wielu odmianach, maliny i truskawki również. Jak myślę o kupowaniu kolejnych byle jakich gatunków truskawek na "bazarku", których sprzedawca nawet nie zna nazw to od razu wsiadam do Cytryny-Maliny i śmigam tutaj....



Więcej informacji znajdziecie TUTAJ