wtorek, 7 kwietnia 2015

Lista produktów tradycyjnych - Nadburzańska jałowcowa

Swego czasu jeden ze społecznych dziennikarz portalu Wiadomości24.pl zaproponował opracowanie 102 (chyba) tematów z których Polacy są dumni. Jednym z nich miały byc wędliny i kiełbasy. Temat niestety nie doczekał realizacji ale powód do dumy pozostał.  

Kiełbasa jałowcowa została zarejestrowana jako Gwarantowana Tradycyjna Specjalność w UE 19 kwietnia 2011 r. Mazowiecka specjalnośc kiełbasa nadburzańska jałowcowa wpisana została na Najsmaczniejszą listę blisko 9 lat temu. By uzyskac produkt najwyższej jakości na 1 kg kiełbasy trzeba zużyć 1,70 świeżego surowca czyli mięsa wieprzowego i odpowiednio dosmaczyc i uwędzic. Nadmienię, że jałowiec nie jest tu jedynie "nazwą". Jałowiec jest dodany do mięsa i do dymu.

W szlacheckiej kuchni staropolskiej XVIII wieku kiełbasy wyrabiano według 24 receptur, wśród których była kiełbasa jałowcowa.(...) Wytwarzanie kiełbasy nadbużańskiej jałowcowej suchej na podstawie zachowanej historycznej już receptury oraz w niezmieniony od wieków sposób jest przykładem zachowania wspaniałej tradycji, a także jednym z elementów obyczajowości ludności zamieszkującej tereny nadbużańskie.

Genialną jałowcową robią państwo Dąbrowscy z Hołowienki. Polecam!

Małgorzata i Tadeusz Dąbrowscy 
Hołowienki 66b, 08-331 Sabnie
tel. 25 787 42 34, 503 383 982
e-mail: mit.dabrowski@interia.pl
www.dabrowscy.agro.pl

piątek, 3 kwietnia 2015

Korzenie - Chrostos hajram

Ormiańskie praprababki
Ormianie polscy "starej emigracji" byli chrześcijanami. Podchodzili restrykcyjnie do Wielkiego Postu. Nie jedli mięs, tłuszczu, ryb, nabiały i słodyczy w środy, piątki i przez cały Wielki Tydzień.

W "święconce" musiały się znaleźc kawałki szynki pieczonej w cieście, różne kiełbasy, kawałki makowca, nugatu, tortu a także czosnku (!) ze względu na jego uzdrawiającą moc. Do koszyka wkładano też symbol tych Świąt - "lśniące mocno rumiane ciasto drożdżowe z serem, jedno z żółtkami a drugie z samymi białkami, ozdobione równoramiennym krzyżykiem z ciasta"


Wśród typowych ormiańskich potraw wielkanocnych w okresie XX-lecia międzywojennego można było znaleźc malutkie gołąbki z farszem mięsnym zawijane w liście winorośli, szpinaku i buraków cwikłowych. Smakowite zupy: makową z kaszą kukurydzianą, gandżabur z uszkami baranimi i uszkiem niespodzianką,  tutmacz. Zupę z rozgotowanych powideł pito z kubków więc zupełnie nie wiem jak ją potraktowac. Na deser były podawane gruszki z goździkami zaprawione zasmażką z masła i cukru a także drożdżowe ciasto z powidłami i wałeczkami z ciasta na wierzchu w formie strun cymbałów.

W rodzinnej kuchni potrawy Wielkanocne ormiańskie pożeniły się z galicyjskimi i austryjackimi. Tak jak moi pradziadkowie i dziadkowie... Wielki post kończył się już w sobotę zaraz po powrocie z kościoła (typowe na terenach dawnej Galicji). Dużo słodkości. Makowiec na Wielkanoc a nie na Wigilię. Zupa makowa. Szynka w cieście. Kiełbasy. Prawdziwy "groch z kapustą" tylko, ze wielkanocny:) 

Na te święta zamierzam zrobic gołąbki o których wyżej wspominałam. No i czosnek włożę do koszyka koniecznie. Jednak zupy makowej nie znoszę.


Co ciekawe w lany poniedziałek moja babka o ormiańskich korzeniach zawsze skrapiała mnie trzy razy perfumami a nie wodą. Gdy przygotowywałam ten tekst zetknęłam się z informacją, że to ormiański obyczaj.



Opracowane na podstawie informacji z stron:
http://dziedzictwo.ormianie.pl/
http://www.otk.armenia.pl/new/
http://www.ormianie.pl/