wtorek, 29 września 2015

Lista produktów tradycyjnych - Masło klarowane


Mazowieckie masło klarowane, trafiło na Najsmaczniejszą Listę w listopadzie 2011 roku. Nie istnieje co prawda w publikacji KSOW odnośnie specjałów kuchni mazowieckiej Jednak warto swoją wiedzę o lokalnej kuchni pogłębiac z wielu możliwych źródeł tak więc zaglądam i tu i tam. I jeszcze w kilka innych miejsc na internecie i w bibliotece. Tak trafiłam na Dziedzictwo_stolu. Smacznie się czyta:)


Co też można dowiedziec się o tak prozaicznie wydawałoby się rzeczy jak masło? Już w pierwszej połowie XIX wieku używane było do smażenia (patrz: dzieła pierwszego polskiego etnografa Łukasza Gołębiowskiego). Najlepszą zaś metodą na przedłużenie świeżości masła było jego klarowanie. Sam mistrz Wielądko pisał o tym w "Kucharzu Doskonałym".  Masło takie na Mazowszu wyrabiane było z mleka krowiego wg. receptury przechowywanej od pokoleń. Cały proces wykonywany był i jest ręcznie. Oczywiście niezmiernie ważna jest "dieta" krów z których mleka jest ono wyrabiane. To na Najsmaczniejszej Liście pozyskiwane jest z gospodarstw w okolicach puszczy Bolimowskiej. Technologia sprzed wieków lekko zmodyfikowana. Czyste powietrze, naturalne środowisko i "zadowolone" krowy.. Czego chciec więcej?

W sklepach najszybciej trafimy na to z Mlekowity. W internetowym sklepie aledobre.pl trafiłam kiedyś na masło klarowane z Manufaktury Smaku. Pod Fortecą dostałam rękodzieło wprost z listy:) czyli masło zgłoszone przez LGD "Echo Puszczy Bolimowskiej". 

piątek, 25 września 2015

Móżdżek cielęcy

Móżdżek cielęcy w menu warszawskich knajp jest rzadkością. Wiem, że podawali go Pod Messalką a i doniósł mi Krewny i Znajomy Królika, że jadł takowy w restauracji Kamionka. Jeszcze tam nie dotarłam ale menu to lektura rarytas dla wielbicieli podrobów. To znaczy wpadałam tam często podczas studiów ale nie było tam TAKIEGO menu... Na grzankach mają całkiem smaczny móżdżek w Żywicielu.  

Jak samemu zrobic ten warszawski zakąskowo-przekąskowy "cymes"? Gdzie kupic mózg na móżdżek? Tego dowiecie się w dalszej części posta... A teraz blok reklamowy:) pip-pip=pip.... 

Móżdżek cielęcy 

0,5 kg móżdżku cielęcego
3 płaskie łyżki stołowe masła
1 cebula szalotka
3 łyżki octu
2 jajka
szczypiorek
1/2 litra bulionu warzywnego
1/2 bagietki
sól, pieprz
 


Móżdżek nabyłam drogą kupna pod halą Mirowską podobnie jak jajka, cebulę i szczypiorek. W domu zalałam go osoloną wodą (1/2 łyżeczki) z octem na dwie godziny. Nie trzeba wynosic go w zimne miejsce ect. Potem opłukałam go z resztek krwi i obrałam z błonek. Bulion zagrzałam i włożyłam do niego móżdżek, gotując przez około 5 minut by następnie wyjąc i osączyc. Gdy ostygnie pokroiłam go w grubszą kostkę. Na sklarowanym wcześniej maśle przyrumieniłam cebulę. Dodałam do niej móżdżek i zalałam roztrzepanymi jajkami. Gdy one się ścięły doprawiłam solą, zmłynkowałam bogato pieprzem i posypałam szczypiorkiem. 

Móżdżek podaje się na przyrumienionych grzankach z bagietki serwując na ciepło. Mnie niestety bagietkę córki "zeżarły" więc jest fotka jak widac....