piątek, 30 stycznia 2015

Śliwki nadziewane wątróbką

Przekąski-Zakąski pana G. w 2006 roku stworzyły podwaliny pod nową falę lokali, gdzie seta&galareta były trendy a nie kojarzyły się z minionym systemem. Dziś pan G. kojarzy mi się raczej z niesławnym niepłaceniem swoich rachunków. Na szczęście znany z Przekąsek-Zakąsek barman Pan Roman ma własny lokal. Menu zakąskowe klasyczne i nie zamierzam dyskutowac z klasyką. Wiadomo, najlepsza. Zastanawiam się tylko nad innymi zakąskowymi propozycjami z lokalnego "podwórka" a raczej kuchni i po zajrzeniu do Kuchni Polskiej. Przepisy Regionalne pani Szymanderskiej na stronie 234 znalazłam.... śliwki nadziewane wątróbką i zawijane w boczku. Co Wy na to?

 

Śliwki nadziewane wątróbką

20 śliwek suszonych
10 plastrów boczku wędzonego nie parzonego (cienko krojonego)
10 dag wątróbki indyczej
1/2 łyżeczki tymianku
1 ząbek czosnku
masło
sól, pieprz 

Wątróbkę siekam i obtaczam w mące a następnie smażę na małym ogniu. Gdy już będzie podduszona, dodaję tymianek, czosnek i 4 łyżki wody. Doprawiam solą i pieprzem. Duszę do odparowania wody. Następnie studzę. A w tym czasie na wrzątek wrzucam suszone śliwki bez pestek. Nie gotuję ale trzymam około 1 minuty w wodzie.
Gdy wątróbka przestygnie miksuję ją. W każdą śliwkę wkładam masę z wątróbki. Plaster  boczku owijam wokół śliwkę. Spinam wykałaczką.
Piekę ok 15-20 minut w temperaturze 180 stopni C.
Podawać na zimno jako przekąskę ale na ciepło też jest pyszne.


wtorek, 27 stycznia 2015

Մեծ Եղեռն

Wygooglaliście już temat postu?  

Jeśli nie to wyjaśniam. Sto lat temu w 1915 roku Turcy dokonali masowych mordów na ogromną skalę na ludności ormiańskiej zamieszkującej cały obszar ówczesnego państwa osmańskiego. Temat "zarzucił" rząd turecki i "kwestię ormiańską" rozwiązano z grubsza w trzy miesiące.  

W sumie wyszło jakieś 1,5 mln "dusz".  

Dlaczego "ktoś" wpadł na tak "potworny" pomysł?  Cóż....Ormianie mieli w swoich rękach handel całego prawie imperium. Nie będąc muzułmanami byli zwolnieni ze służby militarnej a także z części podatków. Dodatkowo widząc, że imperium osmańskie jest coraz słabsze wyszli z żądaniami "autonomii".

Zajmuję się tematem ponieważ moja prababka Olga była polską Ormianką. Dlatego też w tym roku poszperam, pogmeram, pośledzę w kuchni ormiańskiej. Poanalizuję, porównam a też POGOTUJĘ.


Archeologowie ustalili, że mieszkańcy Armenii w ciągu wieków wykorzystywali do przygotowywania dań te same produkty. Ostre przekąski, zawiesiste zupy, dużo warzyw, ryby słodkowodne i mięso (zwłaszcza baranina i wołowina). Lektura książki Kuchnia Ormiańska powinna mnie odpowiednio nastawic:) kulinarnie i bakłażanowo bowiem bakłażany kojarzą mi się z kuchnią pół ormiańskiej babki. Polecam też blog o kuchni ormiańskiej. Bardzo smakowity.

Jedną z cech kuchni ormiańskiej jest jej pikantnośc. Przyprawia się pieprzem, czosnkiem, kminem ale też suszony cząbrem. Dodatkowo smak potęgują połączenia z suszonymi owocami fig czy moreli. Do zimnych przekąsek dodaje się marynowane lub kwaszone: dziki czosnek, seler czy majeranek a także świeże liście: kolendry, pora, rzeżuchy, pietruszki, estragonu czy szczypioru. 
 
No to poszperamy...