NA PIERWSZY OGIEŃ - DEBIUT ROKU
Targowiska w dobrym znaczeniu odradzają się w Stolicy. Serce rośnie.Jeśli szukamy świeżych warzyw, owoców z sadów a nie hurtowni, przetworów i wytworów rąk ludzkich a nie maszynowego przetwórstwa powinniśmy udać się na któryś z nowofalowych targów.
Jednym z nich jest niedawny debiutant NOWY TARG W TEATRZE ...nomen omen Nowym na Mokotowie. W każdą sobotę od 9 do 15 poza zakupami odbywają się warsztaty, interesujące spotkania i koncerty. A także (!) jedzenie serwowane przez warszawskie modne restauracje. Oferta jest jeszcze "świeża" więc nie będę czepiać się doboru dostawców. Wolałabym bardziej lokalnie i niszowo. Niektórzy producenci są po prostu wszędzie i nie uważam ich za najlepszych w swojej "działce". Wszystko jeszcze przed Nowym Targiem....Dlatego nikogo nie polecam poza PRACOWNIĄ CUKIERNICZĄ PANA GÓRNICKIEGO z ulicy Przemysłowej 31/33. Doskonałe ciasto drożdżowe przenosi smakiem i zapachem w czasy dzieciństwa.
wtorek, 9 kwietnia 2013
czwartek, 4 kwietnia 2013
Lista produktów tradycyjnych - Czosnek z Latowicza
Coraz częściej w prasie można przeczytać o Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. I wcale się temu nie dziwię, ani z antropologicznego punktu widzenia ani z kulinarnego. Bo przyznać trzeba, że smacznie się ją czyta. JEDZĄC MAZOWSZE trudno więc nie sięgnąć do produktów i potraw tam wypisanych. Oczywiście tych z Mazowsza, które ma zarejestrowane aktualnie dokładnie pół setki pozycji. Na pierwszy ogień poszedł ... czosnek. Zima za oknem nie chce odpuścić więc wybór był oczywisty. Czosnek z Latowicza jest na liście już 2,5 roku.
Wizualnie czosnek nie różni się znacznie od innych, cyt "łuska okrywająca główkę ma barwę od kremowo-białej do różowo-białej z
ewentualnymi przemazami fioletowo-różowymi. Ząbki okryte łuską mają
barwę od jasno różowej do ciemno różowo-fioletowej z przemazami
różowo-fioletowymi, na przekroju kremowe. Intensywność barwy fioletowej
zależy od warunków glebowo-klimatycznych." W smaku korzenny i ostry.
Historię tradycji uprawy czosnku w Latowiczu, która sięga czasów międzywojennych jest szczegółowo opisana na stronie Ministerstwa. Lokalnie krąży tu powiedzenie, że „czosnek latowicki działa na wampiry, czarownice, na
teściowe i dziewice”.
Super, a więc teraz ja poszukam czosnku z Latowicza, skoro jest to lokalny produkt wart wpisania na "najsmaczniejszą listę ministerialną"....
"Wygoolałam" kilka informacji. Mogłam udać się na rynek w Latowiczu by kupić sławetny czosnek. Postanowiłam jednak "nabyć" go w Internecie zwłaszcza, że był dostępny w sklepie internetowym. Niestety złożone zamówienie mimo kilkukrotnych ponagleń nie zostało zrealizowane. Gospodarstwo rolne przedstawione na Lokalnej Żywności "brzmiało" przekonująco. Niestety nie jest on dostępny w żadnej hurtowni w Warszawie, pan Odalski zaprosił mnie uprzejmie do siebie, do Latowicza, na pierwsze zbiory czosnku w lipcu... Chyba się wybiorę... Szkoda tylko, że produktu wpisanego na "taką" listę, promującego lokalną bioróżnorodność nie można kupić w Warszawie "od ręki".
Subskrybuj:
Posty (Atom)



